piątek, 8 czerwca 2012

Wizja



Wsiedli na koń i pognali
Czując wicher w płucach
Kiedyś rybka w kałuży
Kiedyś powietrze – ach!

Setki leci tradycyjnie
Zgodnie z rytmem obór, stajni
Zgodnie z rytmem piania kur
Czas wszystkiemu w krew był wryty
Żyli oni…

Tak jak dziad mój
Jak pra wuj!


Wsiedli w auto pojechali
Trując siebie w papierosach
Skrzydła w boki rozpostarli
Lecą z maseczkami na nosach

Za lat chwilę
Mało snu
Dziwiąc się wolnemu dniu

Tak jak wnuczek
Jak pra wnuk!

1 komentarz:

  1. ech no tak... ale już tak jest, czasy się zmieniają, równia pochyła...

    OdpowiedzUsuń