tak jak ja - szukasz ekstazy
rysujemy granice przesuwamy
miękkim grafitowym ołówkiem
dokąd zaprowadzi nas to złudne pragnienie
do nieba czy do arkadii
niesubtelna różnica
wyidealizowany przedmiot kłótni
takie już jest
nasze ciasne eM
więc znów bierzemy do ręki magiczny ołówek
albo wlejemy w siebie największe bzdury
z gazet książek telewizji
chcemy na chwilę poczuć beztroską samowolę
nieświeży poranny marazm
automatyczny