Zbudził mnie raz moment z rana
ten, co na belce tnącej odpowiada.
Ramię jego silne, w dali skryty
już początek. A mnie w ślad za
strzałką moment ciągnie.
-Gdzież mnie zabierasz, przyjacielu
miły?. Nic nie odpowie. Widać, że
w zakręcie będąc uszy mu przyschły.
Wiec skoro rozmówców innych mi brak,
rozglądam się wkoło, by się zorientować,
gdzieżby w tej krainie układ współrzędnych
mógł się schować.
Patrzę i w zdziwieniu oczy wielkim
oczy przecieram. Bo oto z prawej
mej strony, linia wpływu kręta jak
cholera, zagmatwana i spłatana.
Nic z niej student biedaczyna
nie zdoła odczytać.
Czyżbym zwidy miał? Tylko
nie pamiętam z czego wynikać
by mogły. Narkotyków żadnych
już miesiąc nie brałem, a wczoraj
z wieczora jeno trzy ćwiercie czystej
łyknąć żem podołał, bo sen mnie zmożył,
bo tak to już bywa, gdy przed kolokwium
tylko godziny snu się zażywa.
Nie to nie sen, ni halucynacje.
To świat mechaniki ogólnej
z władztwem absolutnym
rady trzech, z których najwyżej
stoi tan, co z Góry pseudonimu
zażywa. Kolejnych dwóch z imienia
wymienić mi nie wypada, lecz wiedzcie,
że choć niżej w radzie, to ich głos
samych wyżyn sięga.
Lecz nie czas tu na dygresje,
czuję, że zwalnia ma podróż
w tej przedziwnej krainie.
Pełnej niezrozumień, kratownic
i wszelkiej rzeczy, której nikt z braci
studenckiej widzieć już nie zechce.
Bo dość już nam tej drogi.
Skończyć już tu trzeba.
Niestety z puenty nici.
Choć jeszcze dodam słowo dla osłody.
Tam gdzie samotnie nic zdołać
się nie uda, tam powinna braterska
jedność wśród studentów budownictwa
zapanować. Bo gdy się zbierzemy w jedną
siłę znaczną, to nie ma góry co by się
takiemu naprężeniu mogła podołać.
środa, 18 grudnia 2013
środa, 25 września 2013
Mądrość wieków
Niewypowiedziana
tęsknota,
za tym co dawne, czy za ideałem?
do Nieba wrota,
czy upojenie ziemskim szałem?
za tym co dawne, czy za ideałem?
do Nieba wrota,
czy upojenie ziemskim szałem?
Gdy
każda
epoka tęskni
za dawniejszą,
buduje cnoty, wskrzesza bohaterów.
Gdy nowsza okazuje się straszniejszą,
starszej nikt nie pamięta mankamentów.
buduje cnoty, wskrzesza bohaterów.
Gdy nowsza okazuje się straszniejszą,
starszej nikt nie pamięta mankamentów.
To
ukryta w duszy anielska nuta,
bunt przeciw rzeczywistości po-rajskich ludzi;
pieśń każdego czasu w smutku ukuta
w sumieniach grzeszników się budzi.
bunt przeciw rzeczywistości po-rajskich ludzi;
pieśń każdego czasu w smutku ukuta
w sumieniach grzeszników się budzi.
Lecz
nie sztuka to boska historią
nudzić -
Historia magistra Vitae est.
- melancholią po nocach się trudzić
i łzy nad minionym wylewać bez reszt.
Historia magistra Vitae est.
- melancholią po nocach się trudzić
i łzy nad minionym wylewać bez reszt.
Sztuką
niebiańską
jest legendy wskrzeszać,
miasta cnót wznosić nowo-stare,
ogień słów, czynów żar wzniecać,
pielęgnować tu i teraz ludzką wiarę!
miasta cnót wznosić nowo-stare,
ogień słów, czynów żar wzniecać,
pielęgnować tu i teraz ludzką wiarę!
23 sierpnia 2013
Zerwikaptur
środa, 11 września 2013
Aniołki sierpniowe
Pióro
w dłoni dzierżone
Opisać
świat by chciało
Póki
atramentu starczy
Przestrzeń
w słowach zamknąć.
Jakaż
dziś kondycja nasza?
Pytam
się ludzi obecnych.
Czy
pocieszyć mnie zdołacie,
Że sens jakiś jest za
Że sens jakiś jest za
Kurtyną
złudzeń codzienności.
Wszyscy
razem, a samotni.
Gdzie
wspólnota zginęła?
Wspólnota
nie tylko wiary,
Lecz
bardziej wspólnota ludzkości.
Tam
gdzie sąsiada za dobrego
Się
uważa – choćby i niezgoda
W
poglądach bywała.
Szacunek
do drugiej osoby
Niezależnie
od wieku, stanu.
Należna
temu małemu,
Rzekłbym,
że wręcz niewidocznemu
Oraz
temu co z włosem siwym
Radzi,
opowiada, skąd sił czerpać.
Chcę
powrotu do tego co przed
Początkiem
złego w świecie.
Ogród
ten co utracony, tam
Dojść
pragnę, lecz nie sam
Samemu
na podróż sił mi nie
Starczy,
proszę o wsparcie.
Nie
wiem czy wszystkim ludziom
Wiary
starczy, by Bogu zaufać
Sam
nie wiem jak ze mną jutro
Będzie,
czy wytrwam czy też
Padnę
na następnym życia zakręcie.
Królewskie Miasto Gdansk, 23 augustus Anno Domini 2013
wtorek, 18 czerwca 2013
Konkurs
Miejski dom kultury w Radomsku serdecznie zaprasza do udziału w V Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim
im. Janusza Różewicza, którego organizatorami są: Miasto Radomsko i
Miejski Dom Kultury w Radomsku. Nagrodą w konkursie jest wydanie debiutanckiego tomiku poetyckiego.
Regulamin konkursu: http://www.rozewiczopen.pl/images/stories/2013/regulamin_OKPJR_poprawiony.pdf
Regulamin konkursu: http://www.rozewiczopen.pl/images/stories/2013/regulamin_OKPJR_poprawiony.pdf
sobota, 15 czerwca 2013
nie tak dawno...
Wymarli...
my, Sarmaci.
Dworki - ferezje - karabele!
Jakże dziki świat - czy do remontu?
Chcieliście zadeptać państwo bez stosów
to macie, koniokrady.
Gdy znów to zrobisz,
odwracając głowę bez pamięci
my, Sarmaci.
Dworki - ferezje - karabele!
Jakże dziki świat - czy do remontu?
Chcieliście zadeptać państwo bez stosów
to macie, koniokrady.
Gdy znów to zrobisz,
odwracając głowę bez pamięci
Nie żegnaj się
czwartek, 6 czerwca 2013
enie-oną
w uszach wciąż dzwoni tępe przynaglenie
a ja się nie ruszam a ja jestem leniem
ktoś dobry mi smaczne przynosi jedzenie
ja tylko się w swoje zapadam siedzenie
nie mam co liczyć na przebudzenie
bezwładnie rozkosznej oddaję się wenie
ofiaruję jej oczy te wiedzie na spalenie
czy zdążyły poznać czym pierwsze wejrzenie
po czym się wodą zachłystuję słoną
w takiej wodzie nie tylko policzki me toną
ale też przepaście gardła od tego mi płoną
wraz z przełykiem żołądkiem i śluzową błoną
tym to sposobem prozą nastrojoną
wykręcam mego ducha jak ścierkę zmoczoną
i słów nie znalazłszy internetową stroną
pozdrawiam wszystkich ludzi żyjących pod ochroną
a ja się nie ruszam a ja jestem leniem
ktoś dobry mi smaczne przynosi jedzenie
ja tylko się w swoje zapadam siedzenie
nie mam co liczyć na przebudzenie
bezwładnie rozkosznej oddaję się wenie
ofiaruję jej oczy te wiedzie na spalenie
czy zdążyły poznać czym pierwsze wejrzenie
po czym się wodą zachłystuję słoną
w takiej wodzie nie tylko policzki me toną
ale też przepaście gardła od tego mi płoną
wraz z przełykiem żołądkiem i śluzową błoną
tym to sposobem prozą nastrojoną
wykręcam mego ducha jak ścierkę zmoczoną
i słów nie znalazłszy internetową stroną
pozdrawiam wszystkich ludzi żyjących pod ochroną
czwartek, 21 lutego 2013
Zapalniczka
Wychodzę już z pokoju
Spiesząc się na pociąg
I nagle w głowie spostrzeżenie
Błyskawicznie więc macam kieszenie
Zapalniczka pusta dobyta
Nie zapalę nią fajki
Nie odpalę nią peta
niedziela, 17 lutego 2013
na Wielki Post
z chęcią zabawiłbym się
przewartościował jeszcze raz
przyrodę, stworzenia, chmury, drzewa
żeby nie było: "a priori" zawsze.
bo... to psuje a burzy,
a nam przyszło budować
niewygodna to pokuta
niekończący się Wielki Post.
przewartościował jeszcze raz
przyrodę, stworzenia, chmury, drzewa
żeby nie było: "a priori" zawsze.
bo... to psuje a burzy,
a nam przyszło budować
niewygodna to pokuta
niekończący się Wielki Post.
piątek, 15 lutego 2013
zimowy (2)
jeszcze ciepło i śnieg topnieje
trawa szarozielona jeszcze
żadna z jaskółek
nie kręci kółek
mają jeszcze uczniowie rozpięte kurtki
czapkę w kieszeni
cięższe niż zwykle buty
nie tylko przez kałuże
czasem jeszcze słońce wyjdzie momentalnie
i zniknie jak para wodna gdy chuchniesz
jednak to - raczej nocą
jeszcze te drzewa bezlistne
tylko ich brakuje
ale nie załamują się konary pod ciężarem białego puchu
choć można poślizgnąć się na chodniku
zmęczony już polityką i literą
chce się chce
tak długo usilnie ach
wypatrywać
trawa szarozielona jeszcze
żadna z jaskółek
nie kręci kółek
mają jeszcze uczniowie rozpięte kurtki
czapkę w kieszeni
cięższe niż zwykle buty
nie tylko przez kałuże
czasem jeszcze słońce wyjdzie momentalnie
i zniknie jak para wodna gdy chuchniesz
jednak to - raczej nocą
jeszcze te drzewa bezlistne
tylko ich brakuje
ale nie załamują się konary pod ciężarem białego puchu
choć można poślizgnąć się na chodniku
zmęczony już polityką i literą
chce się chce
tak długo usilnie ach
wypatrywać
Subskrybuj:
Posty (Atom)