zima przerywa milczenie
kazdy ciagnie nosem
jak w kolejce do przychodni
siorbie herbate z cytryna i miodem
zdejmuje swetry az iskrzy
i mowi: witaj pani zimo
bogini sniezna niedobra
ale piekna gdy puchem przykryjesz galezie
a oczy wzniesiemy ku niebu
i patrzac na platki sniegu
znow na wspomnienia nas wezmie
w oczekiwaniu na wiosne