jesień
nie pytam już o nic
choć dociekam jesieni
wręcz palę się do niej
dotykam jej dłoni
i w trawie
gdzie łąka gdzie zieleń
nie ma już trawy
zabawy najmilszej
a gruszki w popiele
żółtawe
są listy lub w oknach
firanki pożółkłe
o szyby deszcz dzwoni
i dzisiaj też zmokłaś
zostaną
na trochę nie długo
westchnienia las słowa
aż skończy się jesień
zimową szarugą
Przymorska jesień
