Dajno, pożycz,
Podziel trochę.
Proszę o zaledwie koszyk.
To nie dużo, sama wiesz…
Taki mały wiklinowy
Co w Sobotę zdobisz go
Jestem przecież taki biedny
Że o więcej nie śmiem chcieć
Bo gdy zechcesz zwrotu w koszu
To nie oddam Ci wszystkiego
No bo nie stać będzie mnie.
Nawet nie wiem o co proszę…
To żałosne – i to wiem.
Ale liczę na tę chwilę
Że miłości koszyk mały
Mogę w ręku zaraz mieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz