W ten świat różowy
Flamingi wleciały
Nie bojąc się skrzydeł
Zapodać do zgody
Do zgody przepełnej
Jak z ręki są jednej
Tak z jednej wody czerpią
Z tej wody obfitej
W zielenie glonowe
Mięczaki muszlowe
Różowa potęga
Z tej dłoni jedynej
W milionach ma siłę
A nie w pojedynek
Cudowny to wzorzec
W różowej przestrzeni
Dla nawet małp gangów
Owiec, kaczek, krokodyli
Więc z nadzieją
Na to czekam
Na to piękno jednościowe…
I czekając się pocieszę
Opuszczając na nos orli
Okulary! Te różowe!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz